Tę notatkę przygotowałam już jakiś czas temu, ale potem wydawało mi się, że sezon przeziębieniowy minął, więc odpuściłam publikację. Wiosna jednak kapryśna pogodowo, puszczam zatem z wiatrem...
Kiedy zaczyna się katar, podejmujemy równolegle kilka działań.
1. Picie dużej ilości herbatek ziołowych. Na zmianę lipowa, rumiankowa i tymiankowa (dla Małej M. z odrobiną miodu). Tymiankowa szczególnie, kiedy jest jakieś drapanie w gardle, chrypka lub pokasływanie. W przerwach ciepła woda.
2. Kilka razy na dzień smarowanie nosa maścią, na którą składa się 1 łyżeczka oleju kokosowego i 3-4 krople olejku z drzewa herbacianego. Trzymam to w kieliszku i używam co któreś wycieranie nosa.
3. Częste wydmuchiwanie nosa, żeby nic nie zalegało.
4. Inhalacje z szałwii. To wiadomo - garnek z gorącym naparem, ręcznik na głowę i garnek jako zasłonka i wdychamy nosem, wydychamy ustami. Ja dodaje sobie do tego jedną - dwie krople olejku z drzewa herbacianego, dla Małej M. to za ostro.
5. Wieczorem, jeśli w domu jest dostatecznie ciepło, kąpiel z kilkoma kroplami olejku eukaliptusowego lub sosnowego i do łóżka.
6. Przed spaniem posmarowanie klatki piersiowej rozgrzewającą maścią, na którą przepis znalazłam TUTAJ
7. Do spania przy łóżku kładziemy drobno pokrojoną cebulę zawiniętą w woreczek bawełniany, lniany itp.. Jak nie mam pod ręką odpowiedniego materiału, to robię po prostu zawiniątko z ręcznika papierowego i kładę Małej M. przy poduszce.
Z piątkowego kataru, który zaczął się w przedszkolu, w niedzielę były marne resztki.
Z piątkowego kataru, który zaczął się w przedszkolu, w niedzielę były marne resztki.
Trudno powiedzieć, co z tych rzeczy działa najlepiej. Mam wrażenie, że ta cebula na noc czyni cuda, ale może to skomasowany atak na katar?:) Ważne, żeby szybko zareagować.
Pewnie nie bez znaczenia jest też ogólna odporność i różne skłonności organizmu. K., który ma problemy z zatokami już tak łatwo nie poddaje się temu leczeniu i trwa to dłużej. U mnie wszystko zaczyna i kończy się na gardle, więc też muszę wprowadzać odpowiednie modyfikacje.
Na czas kuracji odstawiamy też wszelki nabiał, a za to zajadamy jaglankę, zupy rozgrzewające z imbirem, kurkumą i warzywne zapiekanki z dużą ilością czosnku.
No, to takie nasze sposoby.