przy-ziemne

przy-ziemne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początki. Pokaż wszystkie posty

4 sierpnia 2014

Notatka budowlana cz.1

Zaczęło się!
Teren wyrównany, wykopaliśmy rowek na fundamenty 50x50 cm - do nich pójdą worki z piaskiem i cementem.











Większość potrzebnych materiałów mamy zgromadzonych w tym najważniejszy budulec - kostki słomy.
Martwiliśmy się, że cały tydzień będziemy gromadzić i zwozić od ludzi, którzy słomy nie potrzebują. Okazało się w sobotę, że w naszym przysiółku można zebrać słomę z trzech pól. Wszystko w promieniu 400 metrów od nas! Przyjechała kostkarka z Kółka Rolniczego, zrobiło się pospolite ruszenienie wśród sąsiadów na dwa traktory z przyczepami, osiem osób łącznie z nami - w pięć godzin skostkowaliśmy, zebraliśmy i wpakowali do stodoły przeszło 400 kostek słomy pszenicznej i żytniej, specjalnie mocniej prasowanej. Nie mogłam w to uwierzyć! Czy ktoś ma jeszcze takich sąsiadów, czy to mnie się trafiło jak ślepej kurze seks? - jak powiadała jedna z moich koleżanek.








W środę przyjeżdża nasz kierownik budowy Janusz Świderski (www.biobudownictwo.org) oraz kilku wolontariuszy, którzy są jakoś z nim połączeni. Nie wiem ilu ich będzie i na jak długo. Ze swojej strony mamy do budowy nasze ręce, dwójkę przyjaciół oraz syna Sąsiada.

Jeśli czegokolwiek mogę sobie jeszcze życzyć, to może kilku stopni mniej - ale upierać się przy tym nie będę:)

Pozdrowienia z placu budowy!

4 marca 2014

Notatka pierwsza


Trzeba przyznać, że w wielu sprawach Turcy mają duży rozmach. Wynika to chyba z przestrzeni, jaką dysponują.

Mała eM jest zachwycona placami zabaw na każdym rogu, K. autostradami, a nawet zwykłymi drogami, i ja przyznam, że mam komfort, gdy zaparkować można wszędzie.

Jednak najbardziej lubię te podmiejskie bazary z sadzonkami.


Nad Eufratem



Drzewka pomarańczowe już z owocami

Sadzonki pistacji




Korzenie moczone wcześniej w glinianej papce, są przez chłopaków łączone w pęczki…




... i czekają na kupców pod wilgotnym przykryciem.


Jesteśmy tu od kilku miesięcy. Za chwilę wracamy na nasze hektary, które udało się kupić na moment przed wyjazdem.


Oprócz pięknej ziemi mamy tam kawałek lasu, 


kawałek sadu, 

rozlatującą się, ale uroczą chałupę 


i stodołę w trochę lepszym stanie. Nie jest to koniec świata, ani żadne miejsce magiczne. Zwykła wieś na Podkarpaciu z żyjącymi gospodarstwami, gdzie hoduje się jeszcze krowy, świnie, kury i uprawia ziemię. My trochę na uboczu, pod lasem.
Mamy jeszcze dwa koty i psa. Trochę wiejskich doświadczeń i ogólny plan na życie. Powinno wystarczyć.
Ponieważ startujemy, wiele rzeczy będziemy robić od początku. Może komuś te doświadczenia się przydadzą – choćby miało to być uczenie się na cudzych błędach.
Tematy, wokół których będzie się kręcić nasze najbliższe życie, to budownictwo - głównie w drewnie, słomie i glinie, uprawy – normalne, dla siebie, czyli bez wspomagaczy, hodowla – przewidziana w dalszej perspektywie. Będziemy też robić oczyszczalnię hydrobotaniczną i mam nadzieję – mały staw.
Tematem nadrzędnym dla nas, którego się pewnie nie uniknie pośród informacji technicznych, jest możliwość życia według własnej wizji i z pracy własnych rąk. W przyjaźni z otoczeniem, dostosowując się do naturalnych rytmów. Dziękując za to, co otrzymujemy i szukając prostej ścieżki.
Zapraszam.